innym dzwięki

innym razem gdy jechałem autobusem przez warszawę w myślach pojawiło mi się nagle imię i nazwisko znanej piosenkarki i paręnaście sekund później za zakrętem zobaczyłem ją jak szła przez pasy.

wydawało mi się, że słyszałem zawołanie, dlatego poszedłem w tym kierunku i zaczekałem. szczęśliwym zrządzeniem losu przypadkowo odsunąłem na bok trawę i okazało się, że żaba siedzi na kłodzie. samce cardioglossa cyaneospila mają w każdej stopie jeden dłuższy palec, który odpowiada ludzkiemu palcowi serdecznemu. nie wiadomo do czego służy.

shannon połączył informację z zaskoczeniem.

freud zakwestionował i zdyskredytował utarte przekonanie, że nauka idzie w parze z powagą; obszary życia, które zwykle uznajemy za banalne bądź błahe, mają jego zdaniem zasadnicze znaczenie dla naszego sposobu poznawania i bycia poznawanym, jak również dla przekazywania owej wiedzy.

atak rozpoczyna się, gdy wysłana na zwiad mrówka napotka termitierę. wraca wówczas do własnego gniazda, z którego wyrusza kolumna bojowa licząca 200-500 samic. po przybyciu na miejsce rozdziela się ona na grupy. większe mrówki rozkopują termitierę, a mniejsze wchodzą do środka, zabijają termity i wyciągają na zewnątrz.

poznałem dogłębnie henia jeszcze w seminarium. jest on inteligentny, odważny, niezależny, nie wchodzi w żadne układy i zupełnie mu nie zależy na karierze, służy tylko panu jezusowi a resztę uznaje za plewy.

megabazosowi nie udało się pojmać wszystkich pajonów. dowiedziawszy się o jego zamiarach, zdołali się przygotować do obrony. podejmując jednak atak od strony, z której pajonowie się go nie spodziewali, schwytał megabazos siriopajonów, pajoplów i ludy aż po jezioro prasias. zostali oni zapędzeni do sardes, skąd skierowano ich następnie do frygii (hdt.v, 98).

okazało się, że w jaśniejszym świetle ludzie chcieli bardziej pikantnego sosu, uważali, że fikcyjny bohater był bardziej agresywny, a kobieta bardziej atrakcyjna, pili więcej lepszego i mniej gorszego soku i czuli się, odpowiednio, lepiej lub gorzej w zetknięciu z pozytywnymi i negatywnymi słowami. większość codziennych decyzji podejmujemy w jasnym oświetleniu. przyciemnienie go może sprawić, że będą one bardziej racjonalne.

firma zajmująca się chwytaniem węży wyciągnęła z ogrodowego basenu w gold coast w queensland pytona dywanowego (morelia spilota), z którego usunięto 511 kleszczy. wąż miał bardzo opuchnięty pysk, cierpiał na paskudną infekcję. tony harrison, pracownik gold coast and brisbane snake catchers, uważa, że leżąc w basenie, pyton próbował utopić kleszcze.

ostatecznie librecista i przyjaciel verdiego francesco piave złagodził obyczajowy wydźwięk oryginału. nadał jej całkiem nowy tytuł (wł. traviata – zabłąkana) pod którym wystawiono ją w wenecji. okazała się skandalem – publiczność nie przywykła jeszcze do oglądania kurtyzan na scenach operowych.

promieniowania reliktowego jest bardzo mało (w każdym centymetrze sześciennym świata jest około 300 tworzących go fotonów), ale za to jest ono wszędzie. otacza nas ze wszystkich stron. w skrócie mówiąc to promieniowanie to nic innego jak resztki światła, które emitował rozgrzany i potwornie ściśnięty młody wszechświat.

zwierzęta owocożerne i owocoliściożerne (i w mniejszym stopniu wszystkożerne) mają znacząco większe mózgi niż liściożerne.

fontanna di trevi jest najsławniejszą fontanną barokową w rzymie. zasila ją woda doprowadzona akweduktem zbudowanym w 19 r. p.n.e. przez agrypę. zwyczaj wrzucania do niej monet został rozsławiony przez franka sinatrę, a konkretnie przez film pt. trzy monety w fontannie z 1954 r. co roku wyławia się niej ok. 1,5 mln euro.

ludzkość jest w fazie, w której nie możemy rozwiązywać problemów, nie tworząc kolejnych.

wrony brodate umieją ocenić wagę obiektu, przyglądając się jego zachowaniu na wietrze.

naukowcy badali berberys, którego znaną cechą jest zdolność do zatrzymania rozwoju własnych nasion w celu zapobieżenia infekcji pasożytem. zdaniem niemieckich uczonych roślina posiada pamięć strukturalną, zna różnicę pomiędzy warunkami zewnętrznymi i wewnętrznymi, jest w stanie rozpoznać oraz ocenić ryzyko i skutki swoich decyzji dla przyszłości.

praca i związany z nią wysiłek w zupełności wystarczą, aby ludzie zaczęli zawyżać wartość przedmiotów, które stworzyli – tłumaczy micheal norton z harvard business school.

jeżeli ludzkość nie poczyni kroków, by mu w tym przeszkodzić, będę zmuszona temu zapobiec i przez to powstrzymać karzące ramię mego syna. wówczas bóg ukarze ludzi inną karą, o wiele surowiej, niż to uczynił za czasów potopu. wielcy i możni zginą w ten sam sposób, co słabi i malutcy.

ojciec wracał pociągiem z przemyśla. pojechał w dodatkową trasę, dorabiał na ten dom, który miał budować. wjeżdżali na stację płaszów, kiedy najechały na nich wagony z węglem, zwrotnica nie była przełożona. kierownik pociągu krzyknął jeszcze: ukresu nie ma! – do dzisiaj nie wiem, co to znaczy. ojciec skoczył do drzwi lokomotywy, ale zgniotło te drzwi i ojca w drzwiach, w całości została właściwie tylko głowa. no i ta głowa była w tej trumnie, i poskładane resztki munduru.

samce engystomops pustulosus nawołują noc w noc z bajorek, by zwabić wybranki serca. nie mają, niestety, pojęcia, jak bardzo ryzykują. okazuje się bowiem, że sygnał dźwiękowy wywołuje drobne falki, które rozchodzą się po wodzie. zwykle są one wykorzystywane przez inne samce do oceny natężenia konkurencji, ale tę samą informację może wychwycić też drapieżnik – nietoperz trachops cirrhosus.

hybryda, czyli spotkanie się dwóch środków przekazu stanowi chwilę prawdy i objawienia, z którego rodzi się nowa forma. paralela między dwoma środkami przekazu utrzymuje nas bowiem na granicy między formami, które wyzwalają nas z narcystycznego oszołomienia. chwila zetknięcia środków przekazu oznacza dla nas wolność oraz wyrwanie ze zwykłego transu i odrętwienia, narzuconego przez nie naszym zmysłom.

formy osobowe czasowników właściwych wywierają wpływ gramatyczny na podmiot: wymagają, by wystąpił on w mianowniku, i równocześnie ulegają wpływowi gramatycznemu podmiotu: dostosowują do niego wartość osoby, liczby i rodzaju. zjawisko to nazywa się zgodą gramatyczną.

gdy słoń jest zmartwiony czy zestresowany, inne również tak się czują, co wskazuje na empatię. następnie zwierzęta zbliżają się do siebie, dotykają swoich pysków, genitaliów, trąbami dotykają ust i wydają dźwięki.